* * *
Nie, tyś nie ta, na którą patrzą moje oczy,
I nie ta, którą widzisz, kiedy spojrzysz w lustro.
Świat nieznany, co wiecznie przez serca się toczy
Odnalazł w tobie również swoją zmienną ustroń.
Łączy ludziz bezmiarem nić, którą uprzędła
Wieczność, prządka najcichsza, z chwil, godzin i lat...
Ćhoć masz oczy i usta, jesteś jak legenda,
Jak ten jasny kwiat życia, którym zakwitł świat.
Tu smutek jest jak radość, co w sercu trzepota,
Tu radość jest jak smutek, szczęście jest jak żal...
Rozpuść włosy strumieniem ściemniałego złota,
Dziewczyno, falo piękna, najpiękniejsza z fal!
Tak, tyś ta, którą widzisz, kiedy spojrzysz w lustro,
Tyś ta sama, na którą patrzą moje oczy.
Świat znajomy, co wiecznie przez serca się toczy,
Odnalazł w tobie również swoją zmienną ustroń.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (Człowiek w skale...)
* * * (Kawał rozśpiewanego wewnątrz ognia ...)
* * * (Nie, tyś nie ta...)
* * * (Oto masz powiew chwil...)
Nie Przychodź
Zawodowcom dowcipu
|