Przychodzi nagle Niespodziewanie Zawsze nie w porę Gdy masz tyle spraw do załatwienia Przychodzi i stoi w czarnym płaszczu przed Twoimi drzwiami Wchodzi bez pukania Żebyś nie miał szans się schować Wyciąga po Ciebie rękę Rękę która jest szkieletem Szkieletem wszystkich którzy z nią poszli Próbujesz się ukryć Ale nic z tego To przymus Musisz iść Śmierć jest okrutna nie pyta się o nic Czy masz rodzinę Czy masz czas na umieranie Czy chcesz z nią iść Czy masz ochotę Okrutna ale potrzebna Potrzebna ale okrutna Śmierć przyjdzie do każdego Wejdzie i pochłonie Cię bez reszty Na zawsze Ona będzie Twą miłością i namietnością Ona jedyna na zawsze Ona jedyba na wieki Przyjdzie i weźmie Weźmie i pójdzie Dokąd? Tego nikt nie wie Ale Każdy się o tym przekona
Dla wszystkich, których znam i których kocham
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć
Pozostałe wiersze autora:
|
|
|

|