Z najniższej półki w supermarkecie łapczywie jak towar najprzedniejszy rozchwytywany, sprzedawany sponiewierany przekupny
Uległy jak dziecię, wierny jak kundel anioł stróż z płonącą aureolą
Nawet gdy miłość nieśmiało zapuka uniesie nieboże wzrok stęskniony do góry lecz spuści zaraz w wielkiej pokorze...
Bo manna biblijna z nieba nie spadnie
I cena detaliczna miłości zbyt duża
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
handel miłość
Pozostałe wiersze autora:
(Nie)szczęście
Afrodyta
Akcyza na miłość
Anioł
Asceta
Âme profonde
Chmury jak heban
Cóż jest piękniejszego
Dziecko
Handel
Ja pamiętam wszystko
Kiedy rodzi się anioł
Kiedy zechcę
Kochaj
Kochankowie
Posiłek
Ptaki
Tajemnica
Taniec
Une poésie
Upadły anioł
W innym świecie
Życie jak teatr
|