potrafię jednym gestem rozwiać wszystkie smutki każdą łzę uronioną osuszyć i w perłę zamienić mogę pocałunkiem stopić najzimniejsze lody spojrzeniem rozniecić ogień piekielny muśnięciem najdelikatniejszym wprawić w zachwyt oblać dreszczem rozkosznym albo przyprawić o zawrót głowy słowem jednym uszczęśliwić potrafię na wieki sprawić że mędrzec postrada rozum a głupiec mądrzejszym się stanie mogę dać wszystko co jest do dania na świecie spokój radość rozkosz i bogactwo pozwolić cieszyć się tym jak dziecko a kiedy zechcę z premedytacją odebrać na zawsze i uśmiechając się szyderczo patrzeć jak świat cały krzyczy z rozpaczy niebo się rozstępuje i ziemia wali bo kobieta zawsze dostaje to czego pragnie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
kobieta
Pozostałe wiersze autora:
(Nie)szczęście
Afrodyta
Akcyza na miłość
Anioł
Asceta
Âme profonde
Chmury jak heban
Cóż jest piękniejszego
Dziecko
Handel
Ja pamiętam wszystko
Kiedy rodzi się anioł
Kiedy zechcę
Kochaj
Kochankowie
Posiłek
Ptaki
Tajemnica
Taniec
Une poésie
Upadły anioł
W innym świecie
Życie jak teatr
|