piszę kolejny list donikąd słowa bezładnie tańczą na kartce cierpliwie ustawiam je w szeregu myśli wymykają się jak niesforne kosmyki włosów
nie tak miało być
próbuję złapać myśli za warkocze odzyskać równowagę
będzie lepiej musi być pocieszam się w chaotycznym tańcu
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
list, pisanie, niepowodzenie, porażka, włosy, chaos, warkocze
Pozostałe wiersze autora:
* * * [głos sumienia]
* * * [Noc]
List donikąd
Moja Bardzo Wielka Wina
Tsunami
|