Uderzył we mnie podmuch gorąca, Moje policzki płoną Ziemia drży pod stopami Znów spojrzałeś na mnie... Usta odmawiają posłuszeństwa Głos nie jest jednolity Każdego dnia czekam tu na Ciebie Jest zimno, a ja zapominam, o tym przy Tobie Nie odchodź jeszcze! Bez Ciebie zamarznę...
* * *
Zrobiło się ciemno i mroczno Twój wzrok niby promienie słońca Rozjaśnił czeluści moich myśli Zostań choć na chwilę Boję się tych ciemności...
* * *
Twój głos płynie w moją stronę Wyłapuję każde słowo Tylko Ciebie słyszę Inne dźwięki nie docierają do moich zmysłów Gdy milczysz zapada cisza Mów do mnie! Mów głośniej! Tak błogo jest upajać się hałasem...
* * *
Jest mi zimno, Moje oczy nie mogą przebrnąć przez ciemności Wszystko wokół milczy Nie widziałam Cię dzisiaj Moje serce bije wolniej... Przyjdź do mnie, nie pozwól mu umrzeć
* * *
Już nie przynosisz mi słodkiego ciepła Parzysz! Moje stopy czerwienieją od gorąca! Zmrużyłam oczy, oślepiłeś mnie Niech zapadnie noc, odpoczną... W głowie kolebią się myśli Są nie poukładane, potrzebuję spokoju Mów teraz jak najciszej... Czemu krzyczysz... ? Ścieram kurz, który wniosłeś do mojego życia
* * * Znów każdy dzień jest taki sam jak inny Sekunda jest minutą, minuta - godziną, Chwileczkę... Moje policzki płoną, ziemia znowu drży Tak! To moje szczęście znów mnie odwiedziło... !
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, ciemności, policzki, czekam, odchodź, zakochanie
Pozostałe wiersze autora:
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia
|