Bez ran zaznaczony Twoich uczuć czas nim ucichnie echo miłosnych chórów płaszczem tęsknoty okryje się świat gdzie pragnienia trącamy pięknem bólu.
Podpuchnięte oczy, łzy od niechcenia i kocham rzucone między wierszami nagła chęć prawdy, wiary w spełnienia nie skontrolowany dialog pomiędzy snami.
Muzyka marzeń, bliskości naszych ciał drżeniem niemocy wypełniona płonie a w każdym dźwięku upojnych trwań pobożne prośby wciśnięte w nasze dłonie.
Splecione palce w dotyku czarnej nocy upojne chwile aż do potępienia dnia gdzie ciała spowite miłością cnoty w zapomnieniu otulone, tam powrotów brak.
Patryk
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Solą moją miłość
Dwa światy
Gałązka wrzosu
Klepsydra
Kto
Modlitwa (PK)
Muzyka ciał
My Mali
Poker z Bogiem
Przemijanie
Tunel strat
W imię czego
W poczekalni win
Za krótko
|