Cisza przeraża Wsłuchuję się w nią Wpadam w trans I słyszę gdzieś w oddali Tętent spłoszonego bydła Z początku - ledwo słyszalny Coraz głośniej Coraz bliżej! To przeraża!! Tak właśnie brzmi cisza Dla tego budzę się z bezruchu Potrząsam nerwowo głową Rozglądam się I szeleszczę kartkami By nie zostać staranowanym
Wsłuchuję się w szelest By zapomnieć o ciszy Szelest przeraża! .......
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
nienormalny cisza szelest
Pozostałe wiersze autora:
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko
|