W dniu naszych urodzin, wszystko się zaczyna, Nasze egzystencja w bezlitosnym świecie. W niczym nie pomoże opieka matczyna, Bo piekło na ziemi dotknie każde dziecię. Ukazując wszystkim, ból prawdy istnienia Wiążącą się z faktem o fałszu ludzkości, Dziś człowiek podąża w kierunku zniszczenia, Nie stara się nawet szanować wartości. Brak ładu na ziemi prowadzi nas w stronę, Po której ciemność, ogarnie każdego. Każdy otrzyma swą śmierci koronę, Każdy ma prawo do życia lepszego.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
opieka, piekło, ciemność
Pozostałe wiersze autora:
(P)O śmierci
Boża miłość
Ból uczuć
Dół
Egoizm
Miłość bez przeszkód
O śmierci
Od kołyski, aż po grób
Pewność życia
Problemy
Przemyślenia
Ta znajomość
Wędrówka
Zdrada
Życie, o miłości
|