poezja, wiersze

Kropidłowski Piotr - Poker z Bogiem







Nic nadto nie wynosząc się ponad winnymi,
bez pragnień na największy przydział losu.
Nie urągając szatanowi pomiędzy świętymi,
w niespełnieniu przeprofilowanych pokus.

Na ozdobionym w wiarę mego życia ganku,
w pocałunkach spijam z ciała słodką treść.
Żeby z przebudzeniem w różowym poranku,
wygrać w pokera z Bogiem następny dzień.

Nie poddając znikomości czyichś wzruszeń,
po znaczoną talię do niebios sięgam bram.
Pakt podpiszę z diabłem na dziurawą duszę,
abym z Panem Bogiem mógł o miłość grać.

Patryk



Kategoria:
Debiuty amatorskie


Tagi tego wiersza:

Pozostałe wiersze autora:

Solą moją miłość
Dwa światy
Gałązka wrzosu
Klepsydra
Kto
Modlitwa (PK)
Muzyka ciał
My Mali
Poker z Bogiem
Przemijanie
Tunel strat
W imię czego
W poczekalni win
Za krótko



2007 © wiersze-milosne.info