I choć wszystko się skończyło I choć to me życie zburzyło... Pomimo, że sens istnienia straciłam I choć na gorsze się tak zmieniłam I śmiać się przestałam I zaczęłam szlochać Ja się nie zepsułam Ja poczęłam kochać...
I cicha się stałam niezmiernie I w życiu uczestniczę miernie I choć od reszty, tak bardzo odstałam Przepraszam, że się zakochałam... I zaniedbania się dopuściłam I o innych już dawno nie śniłam Ja wcale nie zapomniałam Ja tylko Jego pokochałam...
I choć myślami nie jestem z wami I choć nie dzielę się tak słowami I wzrok mój jakiś taki daleki I choć przymknięte mam wciąż powieki I słone łzy po policzkach spływają I marzenia się nie spełniają I smutek wita każdego ranka I łezka w oku, jedyna kochanka
I choć życie się odwróciło I choć nie jest jak niegdyś miło I nadzieja odeszła daleko do nieba I pomimo, że szukam odnaleźć się nie da I choć słońce za chmury się skryło I choć wątpię, czy ono żyło I gubię się w codziennych fiaskach I choć tonę w ruchomych piaskach
I tak dawno do was nie dzwoniłam, I na spotkanie też nie zdążyłam Kieruję do was moje przeprosiny Przyjaciele, to wszystko nie z mojej jest winy...! I kiedy już to przeczytacie Przepraszam, ale wy też kiedyś pokochacie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przeprosiny, zakochanie, łzy, zauroczenie, zaniedbanie, przyjaciele
Pozostałe wiersze autora:
(...Ja cierpię...)
(...słyszę twój szept...)
* * * [Kocham Cię za...]
* * * [Teraz zostało tylko wspomnienie]
Alkohol
Biegnę za Tobą
Ja przy nim
Mewo!
Miłość
Mówisz...
Nadchodzi Chwila
Nie zapomnij!
Oszukałeś
Pocałunek
Przepraszam
Przeprosiny
Upojenie
Wróć do mnie
Wyobraźnia
|