Słuchaj jak ptak trzepocze skrzydłami... Z radości... Że słonce wstaje. Ciepłem pieści piórka, dźwiękiem dzień obwieszcza.
Słuchaj jak wiatr szepcze pieśni miłosne... Cichutko... Do ucha... By nie spłoszyć zaspanej powieki.
Jak kamień w wodę rzucony Bezbrzmiennym echem głos po ścianie sunie... Gdy usłyszysz, że świt wstaje... Dotknę... Bezszelestnie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tęsknota, miłość, kobieta
Pozostałe wiersze autora:
* * * [ Jesienny liść ]
* * * [ Każdy szmer każdy szept ]
* * * [Co ze mna bedzie??]
* * * [Dogonić cień i spojrzeć mu w twarz]
Dekalog
Gdzie ?!?!
Jestem Potworem
Miasto umierania
O-błąkanie
Pewnosc
Rzeka
Tęsknocie
W buntowniczym świetle dnia
|