Gdy wyruszam w swą wędrówkę Przez me myśli tajemnicze Zastanawiam się nad sobą... Kim Ja jestem? Czym jest Życie? Jaki sens mej obecności? Wśród żyjących na tej ziemi. Jestem po to, aby umrzeć I tej prawdy nikt nie zmieni. Ale zanim to nastąpi, Chciałbym stanąć raz na szczycie, Odwzajemnionej miłości, Jaką może dać mi życie. Ta nadzieja, choć niewielka, Widzi poprzez moje oczy... Szanse na te lepsze chwile, W których ktoś mnie zauroczy. Kiedy ta nadzieja zgaśnie, Śmierć obejmie mnie w ramiona. Jedno życie wtedy zaśnie, Sens życiowy się dokona.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
myśli, życie, nadzieja
Pozostałe wiersze autora:
(P)O śmierci
Boża miłość
Ból uczuć
Dół
Egoizm
Miłość bez przeszkód
O śmierci
Od kołyski, aż po grób
Pewność życia
Problemy
Przemyślenia
Ta znajomość
Wędrówka
Zdrada
Życie, o miłości
|