-wędrówka-
idę przez życie zapalając pochodnie istnienia rozumiem wszystkie kiedyś zgasną nie myśleć o tym? jak można nie myśleć o śmierci gdy w ludziach umiera piękno gdy miłość zaniedbana i porzucona ginie nawet ona nie potrafi żyć w samotności, ciągle czeka.
naiwna?
nadzieja pomaga przetrwać w niewoli rozpaczy pozwala myśleć że wróci że obudzi się ze snu nienawiści do siebie... do mnie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wędrówka
Pozostałe wiersze autora:
bez zrozumienia
bajka
na małym palcu
obojętność
oszukana
pory życia
szarość
wędrówka
zamknięci
zły sen
|