Co to za życie Bez sensu i okrutne Gdzie musisz kochać skrycie A społeczeństwo jest butne Gdzie panuje znieczulica Króluje miłość własna Gdzie maska przykrywa lica A wyobraźnia ciasna Ludzie jak cyborgi Co dzień się dopuszczają Obrzydliwych orgii I co z tego mają? Większą pustkę w głowie I bliżej im do dna Każdy z nich kiedyś powie Że jego dusza jest chłodna i głodna I że teraz widzi I że siebie nienawidzi Lecz powie to na próżno Bo będzie już za późno
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
społeczeństwo cyborgi
Pozostałe wiersze autora:
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko
|